Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Cały Kazio - festiwal inspirowany twórczością Marii Czubaszek i Wojciecha Karolaka" rozpocznie się w piątek, 8 października. Po oficjalnym otwarciu festiwalu o godz. 18 zaplanowano dancing pod gwiazdami, a o godz. 19 koncert "Wszystko w porządku – gramy dla Wojtka". Wystąpią m.in. Zbigniew Namysłowski, Mary Rumi, Paweł Pańta i Kajetan Galas.

Sobotę wypełni turniej scrabblowy i Klub Książki Rozumnej, który gościć będzie m.in. Roberta Górskiego i Karolinę Felberg-Sendecką, autorkę książki "Koleżanka. Wspomnienia o Agnieszce Osieckiej". Wieczór zakończy koncert galowy z udziałem m.in. Krystyny Prońko i Krzysztofa Daukszewicza. Artysta będzie także gościem Salonu Literackiego w niedzielne południe. Program festiwalu zamknie w niedzielę występ Kabaretu Moralnego Niepokoju.

O początkach „Całego Kazia" przesądziły parówki

To już ósma edycja wydarzenia. Niewiele brakowało, by nie powstało wcale lub odbywało się w zupełnie innym miejscu.

Jego pomysłodawcą i reżyserem jest dziennikarz muzyczny Hirek Wrona. Ponad 10 lat temu zaproponował wydarzenie jako Festiwal Marii Czubaszek pewnemu znanemu uzdrowisku jako odpowiedź na potrzebę "imprezy na poziomie".

- Tak wiele wydarzeń dotyczy radiowej Trójki, ale nie ma imprezy, która byłaby wierna ideałom trójkowym sprzed wielu lat, pamiętałaby o tych artystach, którzy latami budowali radiową Trójkę – przypomina ówczesny zamysł imprezy Hirek Wrona.

Kurort zwlekał z decyzją dwa lata, by w końcu powiedzieć nie. Za to Arek Stolarski, który ma pensjonat w Polanicy-Zdroju i w ramach prowadzonej przez siebie agencji realizuje m.in. Męskie Granie, nie potrzebował wiele czasu - zadzwonił i na lokalizację nowej imprezy zaproponował Polanicę.

Festiwal Marii CzubaszekFestiwal Marii Czubaszek Agnieszka Dobkiewicz

To był dopiero początek starań o to, by "Cały Kazio" w końcu zaistniał. - Umówiłem się wtedy z Zającami, czyli z Marysią i z Wojtkiem. "To się nie uda. Dlaczego ja? Poza tym mam ciężkie warunki", stwierdziła Marysia – opowiada pomysłodawca wydarzenia.

Hirek Wrona zapisał: "Pokój, gdzie mogę palić, telewizor z TVN24, parówka dowolną ilość razy dziennie, lody, kawa i Red Bull". Arek Stolarski odpowiedział bez wahania: - Wszystko jest i na panią czeka.

Elokwencja i humor tłumnie przyciąga publiczność

Kiedy Maria Czubaszek pojechała do Polanicy, była zachwycona.

- Naprawdę niewiele festiwali w Polsce odbywa się w takim otoczeniu. No i goście wyjątkowi. Przez wzgląd na patronów: Marysię i Wojtka jest to zdarzenie, w którym biorą udział ludzie z różnych artystycznych światów. Kabareciarze, aktorzy, muzycy jazzowi i niejazzowi. Jest piosenka, muzyka instrumentalna, satyra, mieszają się pokolenia wykonawców. Czyli dokładnie tak, jak to było w przypadku Marysi i Wojtka - oni na nikogo się nie zamykali, lgnęli do ludzi ciekawych, dowcipnych, zwracali bardziej uwagę na styl, poczucie humoru niż na przykład na wiek – mówi Artur Andrus, od początku związany z festiwalem.

Na drugim festiwalu bohaterce wydarzenia towarzyszył Wojciech Karolak. Na trzecim Marii Czubaszek już nie było. W tym roku zmarł Wojciech Karolak. – Nie miał żadnej śmiertelnej choroby, był w dobrym zdrowiu. Tak ją kochał, że poszedł za nią – mówi Hirek Wrona.

Festiwal uzupełnia wiele wydarzeń towarzyszących, na które wstęp jest bezpłatny. W Parku Zdrojowym oraz w pensjonacie Villa Polanica organizowane są m.in. spotkania z artystami, wystawy, turniej scrabble, dancing pod gwiazdami oraz cieszący się dużym zainteresowaniem Klub Książki Rozumnej. Idea dodatkowych punktów imprezy z jednej strony była wyjściem w stronę widzów, którym nie udało się zdobyć biletów, a z drugiej właściwie narodziła się spontanicznie. Gdy na festiwal przed laty przyjechał satyryk i poeta Andrzej Poniedzielski, następnego dnia około godz. 10.30 z Marią Czubaszek wyszli razem porozmawiać podczas spaceru.

- Jaki to był poziom rozmowy, dowcipu, elokwencji - wspomina Hirek Wrona. - Po chwili było wokół nich ze 30 osób. Najpierw śmiali się dyskretnie, a później niemal się tarzali. Po niedługim czasie ludzi była może setka – dodaje.

W tym roku nazwę festiwalu "Cały Kazio" uzupełniono o dodatkowy człon. - Dla nas festiwal był zawsze wydarzeniem kulturalno-towarzyskim, gdzie zarówno Marysia, jak i Wojtek odgrywali kluczową rolę. To ich osoby przyciągały twórców, a twórcy publiczność. Chcemy, żeby mimo braku Marysi i Wojtka nadal tak było, dlatego jedną z kluczowych zmian jest nazwa festiwalu – mówi Arek Stolarski.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.