Proboszcz Marek Zołoteńki kupił od gminy Szczawno-Zdrój działkę za 1 proc. wartości. Teraz ją zagrodził, blokując mieszkańcom gminy dostęp do domu. Mieszkańcy muszą go prosić o darowanie kilku metrów.
Ksiądz proboszcz ze Szczawna-Zdroju, który kupił działki pod budowę kościoła, zagrodził drogę sąsiadom, bez jakiejkolwiek rozmowy z nimi. Decyzję tłumaczył tak: skoro nie chodzą do kościoła, nie przyjmują kolędy, to i po uświęconej ziemi nie będą mogli chodzić.
Ksiądz, który był oskarżany o przywłaszczenie darów dla Ukraińców, wrócił na parafię, a kuria nadal nie podjęła decyzji w jego sprawie. Tymczasem darczyńcy z USA oświadczają, że ksiądz przedstawił im niewiarygodne rozliczenia.
Proboszcz z Kłodzka przez kilka lat szczuł z ambony na rodziców dwójki braci ministrantów za to, że poskarżyli się na wikarego i doprowadzili do wszczęcia w jego sprawie śledztwa kościelnego i prokuratorskiego o seksualne wykorzystywanie nieletnich.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.